Zabawy matematyczne – na tropie matematyki wokół nas

Przyzwyczailiśmy się do tego, aby o matematyce mówić jako o dziedzinie trudnej, zrozumiałej tylko dla wybranych i skomplikowanej. Dzieci już na starcie przygody ze szkołą dowiadują się, które przedmioty będą stanowiły dla nich wyzwanie i „królowa nauk” od samego początku jest jednym z nich.

Warto zadbać o to, by dziecko podchodziło do świata matematyki z fascynacją. To pozwoli mu oswoić się z tematem, a przy tym zrozumieć pewne mechanizmy, które ułatwią mu pokonywanie kolejnych stopni edukacyjnej ścieżki. A jak to zrobić, jeżeli mamy do czynienia z przedszkolakiem? Zamienić w zabawę!

Na tropie matematyki wokół nas

Razem ze swoją pociechą zamieńcie się w Matematycznych Tropicieli i wyruszcie na misję poszukiwawczą! Gdzie może kryć się matematyka? W kuchni? W salonie? W ogrodzie? Wśród dziecięcych zabawek? A może tylko w pobliskiej szkole?

Odpowiedź jest prosta – matematyka jest wszędzie!

Pokaż dziecku matematykę w otoczeniu

Zanim podpowiemy, gdzie warto szukać „królowej nauk” w życiu codziennym, warto wspomnieć, dlaczego tak ważne jest to, byśmy zwracali na nią uwagę. Dom, podwórko, samochód – wszystkie elementy codzienności składają się na najbliższe otoczenie naszego dziecka. Wokół nas znajdują się litery i kolory, z którymi chętnie zapoznajemy maluchy, ale także liczby, kształty, działania i wzory. Zauważanie ich pozwoli dziecku nie tylko na proste uwrażliwienie się na obecność matematyki wokół nas, ale przede wszystkim – na podejście do niej z zaciekawieniem i fascynacją. A tego nam właśnie potrzeba, zanim wokół zaczną być wygłaszane standardowe opowieści o trudności i niedostępności matematyki.

Dziecko, które nie myśli schematycznie, ma otwarty umysł i potrafi bawić się nauką, dużo lepiej radzi sobie w zderzeniu z obowiązkiem szkolnym i przyswajaniem mnóstwa materiału, które czeka go w dalszym życiu.

Na tropie liczb

Policzyć można wszystko wokół nas. W wydaniu dziecięcym będą to klocki, maskotki, kredki czy samochody na parkingu. Liczby znajdziemy także na zegarku i w kalendarzu, z którymi warto oswajać już kilkulatka.

Dzięki małym elementom rozsianym po dziecięcym pokoju możemy oswoić dziecko nie tylko z liczeniem od 1 do 10 czy od 1 do 100, ale także z dodawaniem, odejmowaniem i innymi działaniami – najlepiej posłużą do tego klocki.

Na tropie miar i wag

Wspólne gotowanie to dla dzieci wspaniała przygoda. To także dobry pretekst do tego, by wyciągnąć kuchenną wagę, łyżki oraz pojemniki w różnym rozmiarze i wprowadzić temat wagi i objętości.

Również z miarami bardzo łatwo będzie oswoić nawet kilkulatka – zarówno przy użyciu takich przedmiotów, jak linijka czy metrówka, jak również przy wykorzystaniu możliwości naszego ciała. Ile razy musimy postawić stopę za stopą, aby zmierzyć wymiary pokoju czy podwórka? A ile razy musi to zrobić dziecko i skąd bierze się różnica w wyniku? Sprawdźcie to!

Na tropie geometrii

Wokół nas znajdziesz mnóstwo dowodów na istnienie symetrii – przyjrzyjcie się drzewom, obejrzyjcie z bliska liście, spójrzcie na horyzont. Rozejrzyjcie się także za kształtami – znaki drogowe, pudełka, budynki, produkty w sklepie – otacza nas tyle figur, że nie będziecie ich w stanie zliczyć!

Na tropie pieniędzy

Tak, tak, pieniądze to też matematyka! Ile monet zostanie w portfelu po zakupie lizaka? Ilu banknotów potrzeba, aby kupić bilet do kina? Jak długo należy odkładać kieszonkowe, aby uzbierać na wymarzoną zabawkę? Warto to zbadać!

Gdzie jeszcze kryje się matematyka? Użyjcie wyobraźni i zacznijcie szukać, a wtedy codziennie czynności zamienią się w fascynujące przygody!

Kontakt

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

0